Kosmiczny czerwiec na Wall Street: SpaceX i OpenAI idą na giełdę. Inwestycja stulecia czy gigantyczna bańka?

Po kilku latach względnej ciszy na rynku pierwotnych ofert publicznych (IPO), amerykańska giełda przeżywa właśnie historyczne oblężenie. W ciągu zaledwie kilku dni napłynęły do nas wiadomości, które na zawsze zmienią krajobraz rynków finansowych. Dwa absolutne megahity nowoczesnej gospodarki – SpaceX Elona Muska oraz OpenAI (twórcy ChatGPT) Sama Altmana – oficjalnie ruszają po pieniądze publicznych inwestorów.  

​Dla nas, inwestorów detalicznych, to moment przełomowy. Ale czy to czas na bezrefleksyjne uleganie rynkowemu FOMO (strachowi przed przegapieniem okazji)? Przyjrzyjmy się twardym faktom, bo pod maską tych dwóch gigantów kryją się potężne skrajności.  


SpaceX: Największe IPO w historii ludzkości już 12 czerwca

​Zacznijmy od kosmicznego giganta. Spekulacje dobiegły końca – SpaceX zadebiutuje na giełdzie Nasdaq już 12 czerwca 2026 roku pod tickerem SPCX.  

​Firma planuje pozyskać z rynku kosmiczne 75-80 miliardów dolarów, co przełoży się na wycenę całej spółki na poziomie 1,75 – 1,77 biliona dolarów! To absolutny rekord, który zdetronizuje dotychczasowego lidera, czyli Saudi Aramco z 2020 roku. Cena emisyjna ma wynosić około 135 dolarów za akcję.  

Co kupujesz, inwestując w SpaceX?

​Monopol na orbicie: SpaceX kontroluje obecnie ponad 80% amerykańskich startów rakietowych i posiada ponad 9 800 satelitów Starlink na orbicie.  

​Kura znosząca złote jajka: Starlink ma już ponad 12 milionów subskrybentów na całym świecie. To stały, abonamentowy dopływ gotówki.  

​Ukłon w stronę ulicy: Elon Musk zdecydował, że aż do 30% akcji zostanie przeznaczone dla inwestorów detalicznych (zazwyczaj w USA "ulica" dostaje marne 5-10%).  

​Subiektywny zgrzyt finansowy: Choć wizja kolonizacji Marsa i rakiet wielokrotnego użytku brzmi wspaniale, finanse SpaceX wymagają zimnego prysznica. W 2025 roku przychody spółki wzrosły o 33% (do 18,7 mld USD), ale firma zanotowała stratę netto w wysokości aż 4,9 miliarda dolarów! Koszty rozwoju projektu Starship pochłaniają miliardy. Płacimy więc gigantyczną premię za obietnicę przyszłości.  

OpenAI rzuca rękawicę: Poufne S-1 już w SEC

Gdy oczy wszystkich były zwrócone na Muska, 8 czerwca 2026 roku OpenAI oficjalnie ogłosiło złożenie poufnego formularza S-1 do SEC. To formalny, pierwszy krok do wejścia na giełdę Wall Street.  

​Choć Sam Altman zaznacza, że firma nie wybrała jeszcze ostatecznej daty debiutu (mówi się o jesieni 2026 lub początku 2027 roku), to analitycy już ostrzą zęby. Po ostatnich prywatnych rundach finansowania wycena OpenAI sięga 852 miliardów dolarów, a przy debiucie celem może być psychologiczna granica 1 biliona dolarów.  

​Co ciekawe, OpenAI spieszy się, by ubiec swojego głównego rywala – firmę Anthropic (twórców AI Claude), która swoje papiery giełdowe złożyła zaledwie tydzień wcześniej. Kto pierwszy wejdzie na parkiet, ten zbierze z rynku najwięcej śmietanki.  

Ryzyka, o których nikt nie mówi podczas AI-manii:  

​Potworne koszty utrzymania: Dyrektor finansowa OpenAI, Sarah Friar, otwarcie wyraża obawy, czy przyszłe przychody z ChatGPT udźwigną gigantyczne koszty infrastruktury i centrów danych potrzebnych do trenowania nowych modeli.  

​Zagrożenia prawne: Spółka tonie w pozwach o prawa autorskie dotyczące danych, na których uczyło się AI. Regulacje rządowe w USA i UE to kolejny znak zapytania.  

Subiektywnym okiem: Kupować czy czekać?

​Przed nami dwa największe debiuty tej dekady. Emocje będą ogromne, a rynkowe FOMO podgrzewane przez media społecznościowe sięgnie zenitu.  

​Moja strategia? Historia uczy, że kupowanie gorących spółek technologicznych technologicznych w pierwszym dniu IPO rzadko kończy się dobrze dla inwestorów detalicznych. Często po początkowej pompie następuje bolesne zderzenie z rzeczywistością (pamiętacie debiut Facebooka czy Robinhooda?).

​W przypadku SpaceX warto też wiedzieć, że giełda Nasdaq zmieniła reguły gry specjalnie dla nich: firma będzie mogła wejść do indeksu Nasdaq-100 już po 15 dniach handlu. Oznacza to, że jeśli posiadasz popularne fundusze ETF na ten indeks (np. iShares czy Invesco), automatycznie otrzymasz niewielką ekspozycję na SpaceX, bez konieczności kupowania drogich akcji na rynku wtórnym.  


A jakie jest Wasze zdanie? Zaryzykujecie zakupy w dniu debiutu SPCX, czy czekacie na rozwój wydarzeń wokół OpenAI? Dajcie znać w komentarzach!


Treści przedstawione na blogu „Subiektywa” mają charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i są wyrazem osobistych poglądów autora. Nie stanowią one rekomendacji inwestycyjnych, porad finansowych ani prawnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich wystawców lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Inwestowanie na rynkach finansowych wiąże się z ryzykiem utraty kapitału. Pamiętaj, aby każdą decyzję inwestycyjną podejmować samodzielnie, w oparciu o własną analizę i profil ryzyka.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

B.A.D. POP - SAMO ZYCIE (chwyty)

Głupoty Pana Cejrowskiego o "Zielonych Płucach Ziemi"

Lwów znowu Polski? Rosja proponuje rozbiór Ukrainy.